Wydaje się, że coraz więcej osób spędza wakacje aktywnie. Dotyczy to nawet ośrodków turystycznych kojarzonych do niedawna głównie z turystyką masową. Są jednak nie mniej atrakcyjne miejsca, które prowokują do aktywnego spędzania czasu podczas letniego wypoczynku.

Na jednym z czołowych miejsc oczywiście umieścimy góry. Jeśli idzie o Polskę to w czołówce znajdą się zapewne Wielkie Jeziora Mazurskie. Co ciekawe, najbardziej biernie, spędzamy wakacje nad morzem, opalając się lub chodząc po miejscowościach letniskowych.

Spróbujmy mniej koniunkturalnie

Regiony atrakcyjne turystyczne również mają swoje peryferia rzadziej odwiedzane przez turystów, za to mniej zanieczyszczone i nierzadko dziewicze. Do takich miejsc możemy zaliczyć miedzy innymi Mazury północne i północno-wschodnie.

Od kilku lat te tereny znacznie ożywił szlak rowerowy Green Velo, który prowadzi nie tylko pośród urokliwego otoczenia geograficzno-przyrodniczego, ale również do unikalnych zabytków. Można tu wymienić choćby zamki krzyżackie, umocnienia z II wojny światowej (m.in. Gierłoż, Mamerki i gołdapski „Robinson”) oraz dawny szlak kolejowy, nieoficjalnie zwanym „Szlakiem połamanych semaforów”.

Interesujące bywają przykłady dawnej architektury mazurskiej (np. chaty we Wróblu), respekt wzbudza Kanał Mazurski. Niepowtarzalny urok mają tutejsze puszcze – Borecka, Piska i Romincka (dawny rejon łowiecki cesarza Wilhelma II). Nie można pominąć licznych szlaków kajakowych, z których najpopularniejszy prowadzi Krutynią. Są jeszcze w tych miejscach dawne junkierskie pałace i dwory.

Do tego można jeszcze dodać, jedyne w regionie, uzdrowisko w Gołdapi wraz z tężniami pijalnią wód mineralnych.

I z drugiej strony…

Z drugiej strony to znaczy z punktu widzenia tutejszych, z punktu widzenia mieszkańców tych ziem. Wszak turystyka należy do dziedzin najbardziej dochodowych. W co inwestujemy w związku z tym?

W północnych i północno-wschodnich Mazurach znajdziemy niemało pomysłów na generowanie dochodów z turystyki. Do najpopularniejszych należą gospodarstwa agroturystyczne nierzadko położone w pobliżu tutejszych jezior polodowcowych. Polecić można między innymi okolice Puszczy Boreckiej i jej południową otulinę oraz gminę Dubeninki w powiecie gołdapskim.

Do ciekawszych pomysłów można zaliczyć hodowlę dzikich zwierząt u stóp Tatarskiej Góry (308 m n.m.p.) pośród ogromnych stawów rybnych. W prywatnych rękach znalazły się sławne (najwyższe w Polsce i już nieużywane) mosty kolejowe w Stańczykach. To miejsce turyści chętnie odwiedzają nie tylko w sezonie letnim.

Artykuł napisany we współpracy z https://rodzinneinwestycje.pl/

Fot.: Zygfryd Słapik

Przykłady atrakcji turystycznych na tych „peryferiach” można mnożyć i tylko patrzeć jak te miejsca zaczną się nam kojarzyć z turystyką masową.

Między turystyką masową i aktywną
5 (100%) 1 vote

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here